Zwycięstwo z liderem!
W meczu 12. kolejki 3 grupy III ligi bielszczanie podejmowali lidera rozgrywek - Stal Brzeg, która w tym sezonie jeszcze nie przegrała!
BKS Stal - Stal Brzeg 2:1 (1:1)
Bramki:
0:1 Gancarczyk (2')
1:1 Czaicki (11')
2:1 Caputa (49')
Żółta kartka:
Szczęsny
BKS Stal: Poloczek, Iskrzycki, Dzionsko, Prokopów, Radomski (66. Zdolski), Karcz (26. Szczęsny), Sobala, Czaicki, Chrapek (46. Furczyk), Caputa (90. Bezak), Pląskowski
Stal Brzeg: Stitou, Mikła, Józefkiewicz, Boczarski, Kiełbasa, Kulczycki (75. Maj), Nowacki, Szpak (56. Gajda), Gancarczyk, Jaworski, Żegleń.
Spotkanie bialskiej Stali z piłkarzami z Brzegu zapowiadało się niezwykle ciekawie. Zawodnicy z Brzegu to lider po 11. kolejkach, który w lidze jeszcze nie przegrał. Bielszczanie z kolei trzy ostatnie mecze ligowe kończyli zwycięstwami, a doliczając mecz Pucharu Polski to zespół Rafała Góraka nie zaznał porażki od czterech meczów.
Mecz dla Stali z Bielska-Białej rozpoczął się fatalnie, bowiem już pierwsza akcja gości zakończyła się strzeleniem gola. Do dośrodkowania z prawej strony doszedł Gancarczyk i z najbliższej odległości pokonał Poloczka. Cios już na samym początku meczu ogłuszył nieco bielszczan, ale podopieczni trenera Rafała Góraka szybko się pozbierali. Z dystansu szczęścia próbowali Sobala i Czaicki, ale oba strzały były niecelne. W 11. minucie niefortunnie interweniował jeden z gości, który kopnął sobie piłką w rękę, a sędzia bez namyslu podyktował rzut wolny dla BKS. Do piłki podszedł Czaicki, który pięknym strzałem doprowadził do remisu. W 22. minucie znów bramkarza gości próbował zaskoczyć Czaicki, ale tym razem golkiper gości obronił, choć nie przyszło mu to łatwo. W 40. minucie po zamieszaniu w polu karnym gości piłka dotarła do Radomskiego, którego uderzenie zostało jednak zablokowane. Do szatni na przerwę piłkarze obu ekip schodzili z remisem 1:1.
Druga część meczu rozpoczęła się świetnie dla BKS. W 49. minucie na bramkę gości uderzył Czaicki, bramkarz Stali Brzeg obił piłkę do boku, ale tam najszybciej dobiegł do niej Caputa, który trafił na 2:1. Goście próbowali się odgryźć, a największe zagrożenie pod bramką BKS stwarzali po stałych fragmentach gry. W 64. minucie znów bliski szczęścia był Gancarczyk, ale jego strzał głową z kilku metrach obronił Poloczek. Bielski bramkarz był bohaterem również akcji z 82. minuty, gdy dwukrotnie obronił strzały z bliskiej odległości. Mimo kilku doliczonych minut bielszczanie obronili korzystny rezultat i tym samym ograli lidera, który w tym sezonie wcześniej jeszcze nie przegrał.







